(16.XI.2018) Jeśli piątek, to kuskus. Kolory i smaki Maroka

(16.XI.2018) Jeśli piątek, to kuskus. Kolory i smaki Maroka

To wyjątkowe Spotkanie z Marokiem było dla nas ważne z kilku powodów: oficjalnie rozpoczęło działalność Zellige – Stowarzyszenie Przyjaciół Maroka; umożliwiło nam poznanie ludzi kreatywnych, pełnych pasji i otwartości; dało nam szansę pokazania „naszego Maroka”; uzmysłowiło nam, jak ważna jest współpraca i wzajemna pomoc przy realizacji naszej misji; wreszcie, co równie ważne, potwierdziło, że różnorodność i bogactwo marokańskiej kultury, sztuki i tradycji interesuje wiele osób.

Piątek, listopadowy dosyć chłodny wieczór, wszyscy członkowie, wolontariusze i partnerzy Zellige z bijącym sercem czekali na gości pierwszego Spotkania z Marokiem. Obie sale gotowe, hol filii Bielańskiego Ośrodka Kultury gotowy, stoiska Afandi i MarokoArt gotowe, cała ekipa gotowa… czekaliśmy.

Mieliśmy nadzieję, że przyjdzie kilkadziesiąt osób – może nawet pięćdziesiąt, może trochę więcej. Pojawili się pierwsi goście, potem kolejni i kolejni… młodsi i starsi, nawet całe rodziny z dziećmi. Przybył również Ambasador Ambasady Królestwa Maroka w Polsce, Jego Ekscelencja Youns Tijani, Pani Amina Achemlal i kilku innych pracowników ambasady oraz Dyrektor Narodowego Biura Turystyki Maroka, Pan Rachid en Naciri ze swoim współpracownikiem, Panem Mohammedem Karimem Abbassi. Wyruszyliśmy w podróż do Maroka; odwiedziliśmy piękne zakątki, poznaliśmy sekrety urody Marokanek, próbowaliśmy wybornego kuskusu, uczestniczyliśmy w ceremonii parzenia marokańskiej herbaty z miętą, którą piliśmy, poznając smak wspaniałych ciastek, a wszystko przy rytmach marokańskiej muzyki.

Również najmłodsi mogli spotkać się z Marokiem. W specjalnie przygotowanej dla nich sali, pod kolorowym namiotem, poznali jedną z marokańskich legend i kilka zabaw swoich rówieśników z Maroka. Potem, z właściwym tylko sobie zapałem, rysowali ilustracje do opowieści o kozach z Essaouiry i wyklejali mozaiki zellige.

Nasze Spotkanie z Marokiem trwało ponad trzy godziny i zgromadziło nie pięćdziesiąt, nie osiemdziesiąt, ale ponad sto trzydzieści osób. Na koniec, usłyszeliśmy wiele gratulacji i pochwał, że nasz „Piątek z kuskusem” był niecodzienną ucztą smaków, zapachów, kolorów, dźwięków i pozytywnych emocji. Taki kredyt zaufania zobowiązuje, takie nadzwyczajne przyjęcie wieczoru inaugurującego naszą działalność dało nam wiele energii i zapału do dalszej aktywności. Bardzo dziękujemy i do zobaczenia na kolejnym Spotkaniu z Marokiem!